19 film o ZAWODZIU-ma być MATEUSZ BIELESZ

  • poniedziałek, 26 grudnia 2016
    • ZAWODZIE cd.

       

       

       

       

      Plan zdjęciowy /fot. Mariusz Gruszka

      Kręcą film o Zawodziu

      26-12-2016 12:20

      Trwają prace nad powstaniem filmu dokumentalnego ''Uzdrowisko. Architektura Zawodzia''. Premiera odbędzie się 16 czerwca 2017 roku w ramach rozpoczęcia sezonu uzdrowiskowego w Ustroniu.

      "Z wielkim zainteresowaniem przyjąłem informację dotyczącą projektu nakręcenia filmu dokumentującego powstanie dzielnicy leczniczo-rehabilitacyjnej Zawodzie w Ustroniu - jednego z najciekawszych projektów architektonicznych w Polsce... Chętnie poprę inicjatywę popularyzującą wiedzę o postaciach, które miały niewątpliwy wpływ na rozwój polskiej myśli architektonicznej, a źródłem dodatkowej dumy i radości jest fakt, że autorami tych wybitnych rozwiązań są absolwenci Politechniki Krakowskiej.” - napisał Jego Magnificencja Rektor Politechniki Krakowskiej prof. dr hab. inż. Jan Kazior, obejmując Patronatem Honorowym produkcję filmu dokumentalnego o architekturze Zawodzia.


      Myślę, że zdecydowana większość z nas nie miała świadomości olbrzymich walorów architektonicznych ustrońskiej dzielnicy Zawodzie. Na pewno wytworzyły one naszą regionalną tożsamość, każdy widział „inność” tych budynków, które popularnie nazywamy „piramidami”. Dziś chcemy poprzez film dokumentalny spopularyzować wiedzę, którą do tej pory posiadali specjaliści i fascynaci w tej dziedzinie – Zawodzie jest dziełem sztuki funkcjonalnej, jak nazywa się patetycznie architekturę.

      Prace nad filmem już ruszyły, za nami pierwsze dni zdjęciowe, podczas których realizowaśmy wywiad z Panem Aleksandrem Frantą, architektem Zawodzia. Wywiad ten będzie osią narracji filmu, uzupełnianej przez wypowiedzi osób związanych z Zawodziem, w tym wybitnych architektów czy historyków. Możemy zdradzić, że w styczniu oprócz sfilmowania zimowej scenerii Zawodzia, przeprowadzimy wywiad z Robertem Koniecznym, najbardziej rozpoznawalnym polskim architektem "młodego pokolenia", który niedawno zdobył nagrodę za zaprojektowanie najlepszego budynku na świecie.

      Studio odpowiedzialne za produkcję filmu to marka „Lunar Six“ z Warszawy. Reżyserem dokumentu jest redaktor naczelna Design Alive – portalu i magazynu o projektowaniu, trendach, wnętrzach i architekturze, a także organizator oraz członek kapituły konkursu Design Alive Awards, prestiżowej nagrody dla architektów oraz projektantów. Osoba o ogromnej charyzmie, wiedzy I doświadczeniu w zagadnieniach związanych z projektowaniem i architekturą.

      Film realizuje Gromada Górali na Śląsku Cieszyńskim z siedzibą w Ustroniu.

      Do tej pory patronat nad filmem objęli: Burmistrz Miasta Ustroń, Starosta Powiatu Cieszyńskiego, Rektor Politechniki Krakowskiej, Krajowa Izba Architektów RP, Muzeum Architektury we Wrocławiu oraz Muzeum Śląskie w Katowicach.

      Jesteśmy przekonani, że film dokumentalny o dzielnicy Zawodzie stanie się wyjątkową promocją Ustronia, a więc i naszego regionu, a mieszkańcy śląska cieszyńskiego poczują sie dumni, że ten wyjątkowy kompleks mieści się właśnie u nas.

      Zapraszamy do polubienia i śledzenia produkcji filmu na naszym fejsbukowym fanpejdżu .

      Mateusz Bielesz

       

       

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rozawodzie
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 26 grudnia 2016 18:10
  • niedziela, 06 listopada 2016
    • O ZAWODZIU cd

       

      zdjęć nie daliśmy, ale tekst jest wazny !

       

      Z żywą legendą architektury

      02-11-2016 07:30

      Twarz myśliciela, w której kryje się twórcza wrażliwość artysty. Tak zapamiętam Aleksandra Frantę, jednego z najwybitniejszych kreatorów polskiej przestrzeni architektonicznej. Po kilkunastu latach wrócił do Ustronia Zawodzie, aby w kręconym tu filmie dokumentalnym opowiedzieć o swoim dziele.

      Aleksander Franta /fot. Maiusz GruszkaAleksander Franta /fot. Maiusz Gruszka

      Spotkaliśmy się w ustrońskim domu gen. Jerzego Ziętka. Modernistyczna willa z 1968 roku została zaprojektowana przez duet czołowych śląskich architektów – wspomnianego Aleksandra Frantę oraz Henryka Buszko. Ta trójka kształtowała progresywną zabudowę Ślaska w jego powojennych czasach.

      Po wielu latach życia oraz twórczej pracy, Aleksander Franta definiuje swoją profesję – Architektura, to urządzenie świata. Całego. Od izby do metropolii. Jest więc dla twórcy zjawiskiem totalnym. Mówi dalej: - To sztuka miejsca – dla wszystkich w ich wielokulturowej różnorodności. Powinna być sensowna i piękna, bo bez niej żyć się nie da. Jest koniecznością. Wymaga wysokiej fachowości, charakteru, odpowiedzialności.

      Odpowiedzialność to kluczowe wyrażenie dla naszego bohatera. Przechadzając się usłanymi jesiennymi liśćmi ścieżkami na Zawodziu, zwracał uwagę na poszczególne „gnioty”, które niszczą kompozycję stworzonego przez siebie kompleksu. Widoczny grymas niezadowolenia autora, karze zastanowić się nad granicą pomiędzy prawem autorskim, a więc założoną koncepcją, a wolnością osób, które w konkretnej przestrzeni tworzą obiekty dla własnych potrzeb.

      - Pion, poziom, skos – te słowa Aleksander Franta powtarza nam jak mantrę, obrazując je ruchami rąk. Opisują one założenia architektoniczne ustrońskich domów wczasowych, które z biegiem czasu nazwano piramidami. Odbija się w nich obraz górskich szczytów, bowiem każdy z nich posiada swoją wysokość (pion), styk z płaską powierzchnią Ziemii (poziom), oraz zbocze (skos). To te budynki wraz z sanatorium uzdrowiskowym tworzą kompleks, w którym widoczny jest wysoki poziom intelektualnej gry bryłami, która opiera się na wyrazistym, bezkompromisowym rozwiązaniu zagospodarowania przestrzeni Beskidu Śląskiego.

      Wyjątkowa osobowość Aleksandra Franty, na którą składają się mądrość, żarliwa ideowość i talent twórczy sprawiły, że to właśnie on tworzył najciekawsze kreacje. Jedną z nich jest  już legendarny i kultowy zespół ekspresyjnych domów wczasowych na Zawodziu, o kształtach podobnych do trójkątów. Trójkątowce w Ustroniu są wielkim wkładem Franty w późno-modernistyczną architekturę w skali nie tylko polskiej. Rzadko można spotkać tak wdzięczne estetycznie budynki wpisujące się w krajobrazie przyrody jak ustrońskie hotele.

      Osobiście zafascynował mnie fakt, że jego wielkość zaistniała bez żadnych układów, ale dzięki wielkiemu profesjonalizmowi i niebywałej wyobraźni. Aleksander Franta posiada także niezwykły urok osobisty oraz determinację w swoich zobowiązaniach. Doświadczyliśmy tego podczas męczących dla niego wywiadów i zdjęć na potrzeby filmu dokumentalnego.

      Mamy nadzieję, że końcowy efekt naszej wspólnej pracy będzie małą, ale godną rekompensatą dla jego olbrzymiego wkładu w polską myśl architektoniczną.

       

      Mateusz Bielesz

      Aleksander Franta /fot. Mariusz Gruszka

      Aleksander Franta /fot. Mariusz Gruszka

      Aleksander Franta /fot. Mariusz Gruszka

      Aleksander Franta /fot. Mariusz Gruszka

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rozawodzie
      Czas publikacji:
      niedziela, 06 listopada 2016 14:13
  • środa, 05 października 2016
    • O ZAWODZIU teraz

      Mateusz Bielesz pisze o współczesnym ZAWODZIU .

       

      Przeczytaj dodatkowo:

      Zawodzie dziełem architektury

      05-10-2016 15:20

      Architekturę odczuwamy szeroką gamą zmysłów. Oprócz tego jest ona funkcjonalną dziedziną sztuki. Najlepsze jej przykłady zachwycają nie tylko specjalistów, ale także zwykłych obserwatorów. Możemy być dumni, że ustroński kompleks Zawodzie został doceniony przez jedno z najbardziej prestiżowych wydawnictw architektonicznych na świecie - Phaidon.
       
      Kompleks Zawodzie /fot. Dawid HerdaKompleks Zawodzie /fot. Dawid Herda

      Phaidon to wydawnictwo zajmujące się m.in. sztuką, architekturą, dizajnem oraz współczesną kulturą. Swoją główną siedzibę ma w Nowym Jorku oraz Londynie, natomiast biura znajdują się w Paryżu, Berlinie, Madrycie, Milanie, a także w Tokio. Do tej pory oficyna ta może poszczycić się setkami wydawnictw, które znajdują się w ponad stu krajach. Phaidon współpracuje z najbardziej wpływowymi artystami i myślicielami na świecie, dlatego uznawane jest jako niezwykle miarodajne i wartościowe.

      Parę lat temu na rynku wydawniczym pojawiła się pozycja 20th-Century World Architecture: The Phaidon Atlas. Jest to ogromna i bezprecedensowa publikacja dotycząca architektury XX wieku. 757 budynków z całego świata na ponad 800 stronach. Całość została wzbogacona o mapy oraz podstawowe informacje gospodarcze i klimatyczne. Wśród wybranej architektury znajduje się 14 obiektów z Polski, a pomiędzy nimi kompleks Ustroń Zawodzie. Co ciekawe, na próżno szukać w atlasie projektów, które częstokroć uznawane są za symbole architektury polskiej tego okresu. Nie znajdziemy tu np. katowickiego Spodka czy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

      Uwagę krytyków architektury skupił natomiast kompleks leczniczo-sanatoryjny usytuowany na zboczu Równicy w Ustroniu. Dzieło architektów Henryka Buszko oraz Aleksandra Franty przedstawione jest m.in. jako doskonale wpisane w naturę i otoczenie. Krótki zarys historii powstania dzielnicy leczniczo-rehabilitacyjnej zapewne nic nie mówi ludziom niedoświadczonym socjalizmem, dlatego dużo większe znaczenie ma opis architektonicznych rozwiązań, które widoczne są w popularnych piramidach i sanatorium Równica. Sprawiają one, że cały projekt został uznany za przykład najlepszej architektury minionego stulecia.

      Niestety istnieje wszechobecne mniemanie, że architektura powojenna w Polsce, osadzona w realiach socjalizmu, jest gorsza, żeby nie powiedzieć zła. Oby takie współczesne wydawnictwa otworzyły nam oczy na pozytywną jakość polskiej twórczości, która doceniana jest przez specjalistów nie tylko w naszym kraju, ale także za granicą.

       

      Mateusz Bielesz

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rozawodzie
      Czas publikacji:
      środa, 05 października 2016 21:41
  • sobota, 09 lipca 2016
    • Cześć III

       

      Mateusz Bielesz

      Dzieje ustrońskiego uzdrowiska (cz.3). Lecznicze źródła i borowina

      09-07-2016 10:15

      Ustrońskie uzdrowisko do dziś słynie z zabiegów borowinowych. Złoża tego surowca odkryto w drugiej połowie XIX i to one zdeterminowały dalszy rozwój miejscowości, do której zaczęły zjeżdżać coraz większe rzesze kuracjuszy.
      Dzieje ustrońskiego uzdrowiska (cz.3). Lecznicze źródła i borowinaZakład zimnych kapieli w Ustroniu /fot. Muzeum Ustrońskie

      W 1897 r. zamknięto hutę w Ustroniu. Od tego zakończył się pewien etap w historii uzdrowiska, bowiem zlikwidowano wtedy kąpiele żużlowe. Zanim jednak skończył się surowiec do popularnych wówczas kąpieli, Ustroń przeżył gruntowna modernizację, co zdecydowanie polepszyło warunki dla przebywających w miasteczku gości.

      Sytuacja ta zmuszała także do poszukiwania nowych surowców mineralnych. W latach 80. XIX w. odkryto w Ustroniu pokłady borowiny oraz ujęcia wód wykorzystywanych również w lecznictwie. Wpierw w 1883 r. odnaleziono źródło „Żelaziste”. Badania wykazały, że woda stamtąd pochodząca pomaga osobom chorym na anemię. Następnie popularność zyskało źródło „Budzigłód”, które znajdowało na zboczu Jelenicy. Zauważono, że tutejsza woda wzmaga apetyt. Ostatnim ujęciem wody, które wtedy odkryto było tzw. Źródło Karola, które eksploatowane jest do dziś przez mieszkańców i kuracjuszy.

      Reklama z XIX w. informowała: Klimatyczny i żętycowy kurort Ustroń w austriackim Śląsku. Poczta, telegraf i stacja końcowa kolei żelaznej. Sposoby kuracji: prawdziwa, owcza żętyca, kąpiele żelazno-żużlowe, kąpiele igliwiowe, kąpiele zimne, natryskowe i kąpiele morskie w wodzie Wisły. Kuracje mleczne i dietetyczne. Zdrój żelazisty (źródło pitne). Wskazania: wszystkie choroby organów oddychania i trawienia, reumatyzmy i choroby kobiece.

      W 1888 r. znaleziono w Ustroniu pokłady borowiny. Była ona systematyczne wydobywana do początku lat 30. XX w., a po wyeksploatowaniu złóż zaczęto ją sprowadzać z Bładnic Dolnych Dzięki temu powstał na Śląsku pierwszy zakład balneologiczny, który powstał w latach 1901-1902 z inicjatywy lekarza ustrońskiej huty Romana Paska. W 1905 r. powstała spółka pod nazwą Śląskie Kąpiele Borowinowe Ustroń, której zadanie było dbanie o funkcje uzdrowiskowe w miasteczku.

      W latach międzywojennych Ustroń nadal rozwijał się w kierunku uzdrowiskowym, ale także turystycznym. Powstały wówczas wille dla przybywających leczyć się gości. Dzięki temu Ustroń zyskał trochę modernistycznej architektury. Dobrą passę przerwała dopiero II Wojna Światowa, po której miejscowość pod Czantorią stała się jednym z najbardziej znanych uzdrowisk w Polsce.

      Cdn.


      Bibliografia:

      1. Ustroń 1305–2005, t. 1: 1305–1945, red. I. Panic, Ustroń 2005.

      2. Ustroń 1305–2005, t. 2: 1945–2005, red. L. Szkaradnik i K. Szkaradnik, Ustroń 2007

       

      Poprzednie odcinki:

      1.  Dzieje ustrońskiego uzdrowiska. Pierwsi Kuracjusze w Ustroniu (cz.1)

      2. Dzieje ustrońskiego uzdrowiska (cz.2). Kąpiele żużlowe

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rozawodzie
      Czas publikacji:
      sobota, 09 lipca 2016 14:44
  • czwartek, 23 czerwca 2016
    • A red. M.B. DALEJ O ZAWODZIU -bravo

      Na XXX-lecie  Równicy były pluskwy-tak donosiły media, a  ci co pracowali wtedy w Równicy powinni pamiętać, że jak uruchamiano obiekt to rozpoczęli działalność od totalnej   "...sraczki..."-salmonella podobno była,  ciekawe co zaserwują nam na następny JUBILEUSZ ?

      Klasyk modernizmu w Ustroniu

      23-06-2016 07:30

      Na ustrońskim rynku do końca wakacji można oglądać wystawę poświęconą 30-leciu Sanatorium i Szpitalowi ''Równica''.
      Klasyk modernizmu w UstroniuWystawa poświęcona 30-leciu Sanatorium \\\\\\\'\\\'Równica\\\\\\\'\\\' /fot. Mateusz Bielesz

      Jest jednym z najbardziej transparentnych obiektów tego typu w naszym kraju. Sanatorium i Szpital „Równica” obchodzi w tym roku jubileusz 30-lecia swojego istnienia. 24 listopada 1986 roku otwarto I Oddział Kardiologiczny Szpitala Uzdrowiskowego w Ustroniu. W przeciągu wielu lat z usług placówki skorzystało już tysiące kuracjuszy.

      Od ostatniej soboty (18 czerwca) możemy oglądać, na pierzei ustrońskiego rynku, wystawę poświęconą historii budowy, a także  obecnego funkcjonowania charakterystycznego dla Ustronia obiektu. Widoczne na planszach ekspozycji fotografie przedstawiają niezwykłe walory architektoniczne budynku sanatorium - flagowego przykładu polskiego powojennego modernizmu, który zachwyca nie tylko w Polsce, ale także za granicą.

      Twórcy projektu obiektu „Równicy”, czyli Henryk Buszko i Aleksander Franta inspiracji szukali w dziełach „ojca modernizm”, Szwajcara Le Corbusiera. Opracował on „pięć zasad nowoczesnej architektury”, na którą składają się: uniesienie budynku ponad poziom terenu na słupach, wolny plan, wolna fasada, poziome pasy okien, płaski użytkowy dach. Te elementy widoczne są w bryle ustrońskiego sanatorium, co sprawia, że podziwia go niejeden znawca architektury. Efektem są liczne artykuły i publikacje na temat „Równicy”, która dominuje nad całą dzielnicą Zawodzie.

      Warto zobaczyć wystawę w Ustroniu, aby zapoznać się z historią i współczesnością sanatorium, które jest niewątpliwie perełką architektoniczną.

      Mateusz Bielesz


       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rozawodzie
      Czas publikacji:
      czwartek, 23 czerwca 2016 10:41
  • czwartek, 09 czerwca 2016
    • Część II

       

      iDzieje ustrońskiego uzdrowiska (cz.2). Kąpiele żużlowe

      09-06-2016 09:15

      Następnym etapem w rozwoju ustrońskiego uzdrowiska było pojawienie się... hutnictwa. Pierwszy piec hutniczy uruchomiono tu w 1772 roku, a ufundował go książę sasko-cieszyński Albert. Jest więc paradoksem, że kolejnych kuracjuszy Ustroń zawdzięcza żużlowi, który był odpadem z rozgrzanych, przemysłowych pieców.
      Dzieje ustrońskiego uzdrowiska (cz.2). Kąpiele żużloweDawny Hotel Kuracyjny w Ustroniu /fot. www.muzeum.ustron.pl

      W XVIII wieku ludzie nawet nie marzyli o wannach i umywalkach z ciepłą wodą. Jako, że potrzeba jest matką wynalazków, ustrońscy hutnicy zaczęli podgrzewać sobie wodę przy pomocy gorącego żużla. Nie byli świadomi tego, że oddawał on, oprócz ciepła, wiele składników mineralnych. Powodowały one, że spracowani robotnicy po takich kąpielach odczuwali złagodzenie bólu. Cierpiący na choroby gośćcowe przekonali się szybko o leczniczych właściwościach takiej kuracji. Szybko rozeszła się wieść o zaletach kąpieli żużlowych. Najpierw przynoszono żużel do domów, aby leczyć członków rodziny. Sytuacja stała się niebezpieczna, ponieważ w tych czasach domostwa były drewniane i podatne na pożary. Problem w dużej mierze zażegnał zarządca huty. Kazał zbudować łazienki, w których za drobna opłatą można było zażyć leczniczych kąpieli. Był to początek balneologicznej działalności miejscowości.

      Książę Albert zrazu dostrzegł możliwość rozwoju Ustronia, którego był właścicielem. W inwestowaniu w uzdrowiskowy charakter wioski widział zapewne możliwość kolejnych zysków. Ze swoich funduszy, które były ogromne, wybudował w latach 1802-1804 hotel „Kuracyjny”. Był to obiekt, który przeznaczony był dla gości niemieckich. Posiadał łazienki, pokoje gościnne i administracyjne. W drugiej połowie XVIII powstał także hala spacerowa, pijalnia żętycy oraz park.

      W tym samym czasie zwrócono uwagę na orzeźwiające kąpiele w rzece Wiśle. Wyznaczono specjalne odcinki, w których mogli przebywać coraz liczniej przybywający goście. Wtedy Ustroń zaczął dynamicznie się rozwijać, a dzięki temu i rozsławiać. O jego charakterze uzdrowiskowym pisał w 1853 roku Franz Hlawatsch. Jest on autorem dokumentu „Sprawozdanie ck komisarza powiatowego Franca Hlawatscha, dotyczące Inspekcji Kuracyjnej w Ustroniu”. Pisze on tak:

      "Z kąpieli żużlowo-żelaznych korzystają osoby o słabej konstrukcji fizycznej. Te kąpiele są zażywane częściowo w arcyksiążęcej traktierni, a częściowo w wannach w domach prywatnych, kędy woda jest podgrzewana przez żużel żelazny, gdzie taka kąpiel kosztuje 12 krajcarów. Za dowóz żużli z wielkiego pieca do prywatnych mieszkań płaci się (w zależności od odległości od wielkiego pieca do prywatnego lokalu) niewielką kwotę wedle uznania kuracjusza, a ta opłata jest ubocznym zarobkiem hutników pracujących przy wielkim piecu. Od kilku lat również otwarte kąpieliska na rzece Wiśle są używane z dużym umiłowaniem, a poza tym wykazały one korzystną, ożywiającą rześkość tej czystej wody górskiej oraz jej uderzenia fal. W Ustroniu nie ma źródeł mineralnych, albo innych wód mineralnych. Od jakiego czasu Ustroń jest odwiedzany jako kurort nie zdołałem ustalić; tylko najstarsi mieszkańcy przypominają sobie z wczesnej młodości, że każdego roku liczba kuracjuszy ciągle wzrastała. W ostatnich latach napływ kuracjuszy można przyjąć do - albo też ponad 200 numerów (zapisanych w księdze) z około 600 - 700 osobami zarejestrowanymi od 15 maja do z reguły połowy sierpnia. Ta liczba kuracjuszy pochodzących głównie z miast Bielska i Cieszyna, z Krakowa, Galicji wschodniej i sąsiedniego Śląska pruskiego - zwłaszcza stamtąd - niekiedy z Brna, Wiednia i rosyjskiej Polski, należących do stanu kupieckiego, urzędniczego i wojskowego, mogłaby się niewątpliwie wielokrotnie pomnożyć z powodu uznanej, dobroczynnej skuteczności wyśmienitej żętycy...

      Zwyczajowym miejscem gromadzenia się kuracjuszy jest dość wytworne kasyno zbudowane przed dwoma laty i osłonięte przed wpływem niepogody po części szklaną ścianą, po części ścianami z desek, które wraz z budynkiem traktierni, wielkim piecem (św. Klemens), magazynem wyrobów żelaznych oraz budynkiem urzędu hutniczego, tworzy czworokątny, zawsze czysto utrzymany plac, przy którym rozciąga się altana wśród grabiny oraz regularnie otoczony włoskimi topolami staw zasilany z pobliskiej rzeki Wisły, którego grobla wykorzystana jest przez kuracjuszy jako promenada."

       

      Cdn.

      Bibliografia:
      1. Ustroń 1305–2005, t. 1: 1305–1945, red. I. Panic, Ustroń 2005.

      2. Ustroń 1305–2005, t. 2: 1945–2005, red. L. Szkaradnik i K. Szkaradnik, Ustroń 2007

      3. Z dziejów Ustronia, red. D. Koening, L. Szkaradnik, Ustroń 2003

       

      Poprzedni odcinek: Dzieje ustrońskiego uzdrowiska. Pierwsi kuracjusze cz.1



      Mateusz Bielesz

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rozawodzie
      Czas publikacji:
      czwartek, 09 czerwca 2016 11:50
  • niedziela, 29 maja 2016
    • CZEKAMY NA następne części by je opublikować

      Panie Mateuszu  -  dziękujemy za już prosimy o jeszcze.

       

      Dzieje ustrońskiego uzdrowiska. Pierwsi Kuracjusze w Ustroniu (cz.1)

      29-05-2016 08:00

      Zapraszamy Was do zapoznania się z uzdrowiskową tradycją miasta, która sięga połowy XVIII wieku. Ustroń to dziś jedno z najbardziej znanych miejsc sanatoryjnych w naszym kraju, które co roku przyciąga tysiące kuracjuszy. Jak to się stało, że mówimy ''Ustroń'', a myślimy ''uzdrowisko''?

      Dzieje ustrońskiego uzdrowiska. Pierwsi Kuracjusze w Ustroniu (cz.1)Szałas na najstarszej mapie Śląska Cieszyńskiego /fot. www.muzeumcieszyn.pl

      Już sama nazwa Ustroń ma rzekomo wskazywać, iż miejsce to jest ustronne, czyli spokojne, zaciszne, a może nawet idylliczne. Pierwsza wzmianka o Ustroniu pojawiła w 1305 roku w "Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis", to jest w księdze uposażeń biskupstwa wrocławskiego. Średniowieczne dzieje osady nie wyróżniały się niczym szczególnym. Sytuacja zmieniła się w XVI wieku, bowiem od tego momentu nastąpił szybki rozwój miejscowości. Duży wpływ na taką sytuację miała emigracja wałaska. Wołosi przynieśli ze sobą nowa formę gospodarki, czyli hodowlę kóz i owiec, które oprócz mleka, serów i mięsa dostarczały także wełny na ubiór. Tak rozpoczęła się także działalność kuracyjna, ponieważ owcza serwatka, czyli żętyca, według współczesnych, miała uzdrawiające właściwości.

      Uzdrawiający napój powstawał na górskich polanach, po udoju owiec. Wracano wtedy pod kolybę, gdzie tymczasem rozniecono już na środku „watrę”; tu również cedzono przez „szaty” mleko do „butyr”, wielkich okrągłych naczyń, zaprawiano je „klogiem” i zbierano ser, a żętycę gotowano w miedzianych kotłach pod watrą. Kiedy żetyca zaczęła „pukać”, zdejmowano kocioł z „kluki”, oddzielano „hurdę” (lepszą, wierzchnią warstwę żętycy) i dużą warzechą, której pojemność wynosi około 1,5 l, chłodzono żętycę, przelewając ją 60 razy. - tak opisywał ten proces na początku XX wieku, wybitny etnograf, Longin Malicki.

      Pierwszy dokument historyczny, który potwierdza fakt, że do Ustronia zaczęli zjeżdżać pierwsi kuracjusze pochodzi z 1754 roku. Wystawił go, w imieniu cieszyńskiej Komory, Adam Józef Gotchalkowsky. Jest to zakaz zajmowania przez przyjezdnych, z powodu braku innych miejsc, ustrońskiego sierocińca. Napływ ludzi do malutkiej beskidzkiej miejscowości, musiał więc być ogromny.

      Na początku zaopatrywaną się w „mulkę” bezpośrednio u baców. Następnie powołano specjalnych posłańców, którzy znosili serwatkę do ustrońskiej doliny. Jeszcze inni chodzili od szałasu do szałasu i skupowali żętycę. W XIX wieku otwarto pijalnię tego cudownego płynu. Było to wówczas bardzo modne. Z owczego specyfiku korzystali głównie cierpiący na dolegliwości przewodu pokarmowego, anemię i przemęczenie.

      W 1854 roku można było już przeczytać w „Bibliotece Warszawskiej” - Na wierzchu potężnej Czantorii rozciąga się obszerna trawiasta równina: kilka szałasów na niej stojących dostarcza codziennie gościom ustrońskim świeżej żętycy, mającej nader cenne właściwości.

      Cdn.

       

      Bibliografia:

      1. Ustroń 1305–2005, t. 1: 1305–1945, red. I. Panic, Ustroń 2005.

      2. Ustroń 1305–2005, t. 2: 1945–2005, red. L. Szkaradnik i K. Szkaradnik, Ustroń 2007.

      3. L. Malicki, Zarys kultury materialnej górali Śląskich. Materiały do kultury społecznej górali Śląskich, Katowice 2004.

       



      Mateusz Bielesz

      Przegląd TON w GoleszowieMsze i nabożeństwa online

      zródło: ox.pl

      dodał: MB 29-05-2016 08:00

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rozawodzie
      Czas publikacji:
      niedziela, 29 maja 2016 11:50
    • JESTEŚMY ZA !

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rozawodzie
      Czas publikacji:
      niedziela, 29 maja 2016 11:35
  • środa, 25 maja 2016